niedziela, 5 marca 2017

Instagram MIX - luty 2017!


CO U MNIE 
Wiosna za oknem, to i wiosna w sercu! Choć jutro znów ma padać śnieg ;-) Nic nowego tu nie wniosę, pisząc, że tyle się u mnie dzieje, że na nic nie mam czasu (o czym świadczy zawrotna ilość postów w lutym na blogu - niestety nie mam nic innego na swoją obronę). Żyję tak naprawdę już Wielkanocą, kiedy to całą czwórką bierzemy tydzień wolnego i uciekamy, gdzie pieprz rośnie ;-)

CO U ZOSI
Mówi do mnie przez "Kaśka", czyli oficjalnie zostałam jej koleżanką. Jędrek oczywiście też jest "Andrzejem", więc oficjalnie została sierotą, bez rodziców. Mówi płynnie, pełnymi zdaniami, liczy do dziesięciu, opanowała obsługę myszki w komputerze i śpiewanie "Przez twe oczy zielone". I robi się taki cwaniak, że czasami jak coś powie, to naprawdę idzie mi w pięty.


 CO U STASIA
Rośnie radośnie, a ja łapię się na tym, że Zośka w jego wieku miała miliony zdjęć, a on ma dwa na krzyż. Marzec jest jego miesiącem, więc będzie go więcej - będziemy z gościa wyganiać diabła, czyli on prasuje skarpetki na kant, a ja, jak sobie pomyślę, że muszę iść do spowiedzi, to stwierdzam, że to chyba ze mnie tego diabła trzeba wygonić. Już wyprzedził siostrę w centylach, w tamtym tygodniu ważył 7,77, ale mleko drogie, przynajmniej wiem, że nie marnuje go. A tak na serio, z Zośką się tym przejmowałam i sikałam po nogach z każdym kilogramem, a teraz, jak dziewczyna moja wsiadła na rower i pokochała wodę mineralną, od pół roku utknęła w jednej rozmiarówce i zajęła zaszczytne miejsce w połowie siatki centylowej, czyli w idealnej normie. Podsumowując, niech chłop je i mu na zdrowie, hej.


 NOWOŚCI
 Po roku poszukiwań kupiłam spacerówkę idealną! Dziś mam wolny wieczór, więc postaram się napisać post, w którym porównam Wam Bebetto i Graco. I dlatego nie chcę się teraz rozpisywać na ten temat, lada moment będziecie sami mogli tu wszystko przeczytać ;-)


DIY:




Z nowości fotobudkowych, jakiś czas temu wprowadziliśmy albumy, w których goście wklejają zdjęcia, piszą dedykacje i ozdabiają je wlepkami i naklejkami. Nie do końca wierzyłam w powodzenie tego pomysłu, ale album okazał się strzałem w dziesiątkę! ;-) Na ostatnich weselach miałam możliwość porównania naszego albumu ze zwykłą księgą gości i powiem Wam, że taki kolorowy album jest o wiele ciekawszy, a zwykła księga wypada przy nim bardzo bladziutko ;-) Polecam, jak zawsze, i zapraszam do współpracy: www.fotobudka-zakopane.pl ;-)


OGŁOSZENIA PARAFIALNE Z ZAKOPANEGO
 Wczoraj wiał taki halny, że wyrwało mi płot, i właściwie, odkąd tu mieszkam, czyli od ponad 4 lat, był to drugi, tak straszny dla mnie halny. A jak halny, to zło, a po halnym jeszcze gorzej - w południe byłam na spacerze bez kurtki, w nocy podobno ma spaść śnieg. Podsumowując, w Zakopanem standard, jak widać wszystko bez zmian.


Zapraszam na INSTAGRAM     

https://www.instagram.com/kasia.gasienicowa/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz