niedziela, 6 sierpnia 2017

DIY: Torebka z wikliny, okrągły koszyk na pasku.


Zanim przejdę do sedna dzisiejszego wpisu, chciałabym napisać poemat, który mam nadzieję przeczytacie ;-)
Pochodzę z Podkarpacia, z terenów, gdzie jest dość bogate zagłębie wikliniarskie, a jak zapewne wiecie po sobie, im więcej czegoś macie w swoim otoczeniu, tym bardziej jest to dla Was nudne i szukacie czegoś nowego. Całe życie walczyłam z polską wikliną - koszyki wydawały mi się tylko dla mojego dziadka na rower, po zakupy, grzebiąc w pamięci, w domu większość rzeczy miałam pochowane właśnie w wiklinowych koszyczkach i pudełkach, i ogólnie wolałam zwykłe, szare, papierowe pudła, niż wiklinę. Kiedy pięć lat temu przeprowadziłam się do Zakopanego, ku mojemu zdziwieniu, Jędrek w pokoju miał półki i szafki z... wikliny. Nie muszę dodawać, że od razu je zlikwidowałam, oddając Teściowej, która lubi mieć wszystkiego dużo. I tak, człowiek przez te pięć lat chciał wprowadzić Skandynawię do Zakopanego, śnieżnobiałe pomieszczenia z okładek magazynów, jednak po urodzeniu dwójki dzieci, trochę światopogląd uległ zmianie i moja Skandynawia przemieniła się w 100% Countryside, błogie boho, i nagle do pełnego szczęścia zabrakło mi... polskiej wikliny! No dobra, "zabrakło", to dużo powiedziane, ale lubię śledzić nowości handmade prosto z Polski, a ostatnio natknęłam się na torebkę wyreklamowaną przez Kasię Tusk (klik).

(zdjęcia: robotyręczne | makelifeeasier)

Nie będę ukrywać, że ten koszyk wyglądał mi bardzo znajomo, przysięgam Wam, że w takim samym koszyku trzymałyśmy gumki do włosów z siostrą, kiedy byłyśmy małe! Drążąc dalej temat, trafiłam do sklepu, który tę torebkę wydał (klik). Niestety, jak zobaczycie, cena nie jest dla mnie przyjazna, a że wiem orientacyjnie, ile taki koszyk kosztuje, postanowiłam taką torebkę załatwić do swojej garderoby, ale trochę innym kosztem.


 DIY

KOSZYK- Zapewne bez problemu znalazłabym na Podkarpaciu za niewielkie pieniądze, w Zakopanem przeszukałam wszystkie możliwe zakamarki i ostatnią deską ratunku był Targ pod Gubałówką, gdzie znajduję wszystko... tylko nie koszyki. Zero, ani jednego. Po wbiciu odpowiedniej frazy w internet okazało się, że tych koszyków jest setki, oczywiście w przeróżnych cenach, średnio od 12-25zł, w zależności od rozmiaru. Jako poszukiwacz i fan rzeczy dobrych i najtańszych, mój znalazłam na olx za 20 złotych, z przesyłką do domu!

PASEK - I tu można kombinować, ile się da, co uczyni ten koszyk oryginalnym i ciekawym. Ja wszystkie paski ze zdjęcia kupiłam w secondhandzie po złotówce, jednak bez problemu można użyć zaległego w szafie paska od spodni, czy torebki. Sznurki z frędzlami to nic innego, jak ozdobne sznurki do firan. Ja dodatkowo, do mojego koszyka nie będę przytwierdzać pasków na stałe, tylko zrobię dwa uszka, przez co będę mogła zmieniać paski, w zależności od stroju i humoru ;-)


POMPON - Z racji tego, że pompony królowały przy torebkach przez ostatnie sezony, myślę, że większość kobiet posiada choć jeden w domu. Jeśli nie posiada, jak ja (no cóż, znów okazuje się, że z modą jestem na bakier), pompon z włóczki zrobicie w kilka minut, analogicznie do pomponów z tiulu - klik.


Wiklina zaczyna brylować na salonach, zobaczcie ostatnie wypociny Chanel, Diora, czy nawet ogólnodostępnej Zary - torby koszyki nie mają żadnej konkurencji. A jak widzicie, supermodną i superoryginalną torebkę zrobicie za mniej niż 30 zł, a uwierzcie, robi wrażenie, nie tylko w stylizacjach boho, co minimalistycznych. Ja swoją zabieram w sobotę na wesele, do eleganckiej sukienki w kolorze pudrowego różu, ale muszę jeszcze pojeździć po mieście i znaleźć do niej kawałek łańcuszka, żeby dodać mu trochę elegancji. Poniżej trzy moje ulubione wersje, zapewne z każdym kolejnym paskiem, każda następna będzie moją ulubioną ;-)


I na zakończenie dzisiejszych mądrości, mam dla Was dobrą radę - kupujcie koszyki, póki ceny nie są z kosmosu. A będą, wspomnicie moje słowa za kilka miesięcy.

PS1 Sarkazmów ze strony mojego Męża nie ma końca, a kiedy zobaczył, co wyciągnęłam z paczki, złapał za garnek i paradował po chałupie przez pół dnia, mówiąc że wyznacza nowe trendy. No cóż, kiedy pokazałam mu, ile zaoszczędził, było po temacie.

PS2 Zakochałam się też w innych koszykach, które idealnie można przerobić na torebki, na przykład ten -klik- i w sumie, według powiedzenia "szukajcie, a znajdziecie", znalazłam jeszcze dwa fajne, ale muszą przyjechać z Podkarpacia, to będziemy o nich rozmawiać.

PS2 Tak, kombinuję też, jak odzyskać meble od Teściowej ;-)

Wpadnijcie w wolnym czasie na mój Instagram, gdzie zobaczycie dzisiejszą torebkę z wikliny w pełnych stylizacjach ;-) 
Miłego dnia, hej!

5 komentarzy:

  1. Co wiklina to wiklina :) Nie zawsze musi być w naturalnym(chociaż, czy ja wiem czy takim naturalnym? Naturalna jest zielona, ew. brązowa, większość dostępnych w sprzedaży wykonywanych jest z wikliny pozbawionej skóry :) ) kolorze. Myślę, że wybielona wiklina bardzo dobrze spisała by się w białych ścianach prosto z magazynów.. :)
    Jestem zakochana w wybielanej wiklinie (nie mylić z tą potraktowaną białym sprayem), choć "ruda" równeż ma swój urok. Marzy mi się kilka skrzyneczek wiklinowych oraz coś a la ławka z tym, że pod siedzeniem znajduję się...kufer :) Upatrzyłam je podczas wizyty w jednej z hurtowni podkarpackich właśnie ( Nasze strony, pochodzę z miejscowości sąsiedniej do Twojej rodzinnej) pojechałam w poszukiwaniu czegoś dla znajomych z innej części Polski, od wykupienia tych wszystkich cudeniek powstrzymała mnie tylko niezbyt oszałamiająca jak na studentkę przystało zawartość portfela.. :) Przy okazji dowiedziałam się że pdoobno szał robią wózki/łóżeczka(a la gondola z mozliwoscia przepinania z tego co sie orientuje) wykonane własnie z wikliny...Nawet jeden spotkałam, 300 km od naszego wikliniarskiego raju :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy podasz prosze linka do tego ? pliss

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za inspirację! Od dawna marzył mi się taki koszyk. Widziałam go na stronie Kasi Tusk, ale cena mnie odwiodła od zakupu. Dzisiaj zamówiłam koszyk, a jutro idę ma poszukiwania pasków. Pozdrawiam znad morza:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej :-) Super pomysł. A z czego zrobiłaś uszka do których przyczepiasz paski? :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Koszyczek boskiii :) , również sobie zamowiłam . Proszę o podpowiedź jak przyczepić pasek do koszyczka :)

    OdpowiedzUsuń